Nim przejdziesz do tworzenia opowieści...

21:24
(weheartit)

Witaj! Tak, to znowu kolejny post z serii porad i wskazówek, ale mam dla Ciebie coś jeszcze! Tym razem będę bazowała na swoich doświadczeniach i odczuciach, więc uważaj, bo podzielę się z Tobą moimi małymi sekretami! Czyli… nic nowego, bo w pewnym sensie to właśnie robię na tym blogu.

Początki bywają trudne i doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Nagle w mojej głowie pojawia się pewien pomysł, kiedy siedzę przeglądając strony internetowe lub… śnię. Jest jakiś zarys, nie umiem opisać konkretnie jaki, ani nie potrafię go rozbudować! Powiedzmy, że mamy kartkę papieru, na której narysowaliśmy ludzika o nazwie „Myśl”. No i co dalej?
Muszę Wam powiedzieć, że kartka papieru to naprawdę dobra przyjaciółka pisarza. Nawet nie macie pojęcia ile razy zamiast napisać proste zdanie mam ochotę zwyczajnie kręcić ślaczki po kartce dla rozluźnienia, ponieważ nie umiem wyrazić w słowach tego, co siedzi w mojej głowie. A może czas zmienić profesję i stać się żeńską wersją Picasso? Hm.. chyba zostanę przy swoim. Do rzeczy…


Planuj!

Na jednej myśli, która pojawiła się niespodziewanie budujecie swoje opowiadanie. Przede wszystkim błędem będzie, jeżeli zaczniesz tłumić to w swoim umyśle. Pewne rzeczy umkną z czasem, dlatego lepiej jest je przelać na papier i chociaż wiem, że czasem bywa to skomplikowane… nikt nie mówi Wam, że koniecznie musicie to zapisać. W pewnych sytuacjach wystarczy narysować kółko czy ludzika, który będzie znakiem mającym swoje znaczenie. To jedno z ćwiczeń na zapamiętywanie i dobry sposób na naukę, o czym dowiedziałam się na studiach. Szok.
Sporządzanie notatek pozwala nam potem ułożyć fabułę w całość, więc śmiało – poświęć jeden ze szkolnych zeszytów na swoje opowiadanie. Zapisuj najważniejsze rzeczy – dialogi, cytaty, opisy, słowa, zdania, rysunki, które przychodzą do Twojej głowy. Uwierz mi, że przy kolejnych krokach, jakie podejmiesz, będzie Ci o wiele prościej stworzyć coś logicznego i spójnego.
Polecam diagramy, wypunktowywanie pewnych scen i zapisywanie dialogów. Siadając do komputera otwieram swój zeszyt, a także czystą stronę w wordzie, po czym przepisuję dialog pod który później tworzę scenę, a scenę dopasowuję do odpowiedniego rozdziału.


Od początku do końca, a może od końca do początku?

Jestem osobą, której z trudem przychodzi układanie fabuły od prologu do epilogu. Wiele osób twierdzi, że tak zwane pisanie na żywioł nie jest czymś dobrym, ale ja nie znalazłam jeszcze w tej metodzie wad. Skoro masz wenę, a coś siedzi w Twojej głowie, dlaczego masz nie przelać tego na papier, a później budować resztę?  Bardzo często zdarza mi się zaczynać od ostatniego rozdziału opowieści. W mojej głowie pojawia się ostatnia scena, dramatyczna i pełna akcji, a potem zaczynam zastanawiać się, jak mogłoby wyglądać całe opowiadanie. I takim oto sposobem… tworzę.
Pewne sceny mogą wydawać nam się trudniejsze jednego dnia, natomiast drugiego o wiele prostsze. Nikt nam nie zakazuje omijania niektórych części opowieści i wracania do nich, kiedy najdzie ochota. Zabierzmy się więc za coś, co jest lekkie i przyjemne. Głupotą będzie siedzenie nad jednym fragmentem przez cały dzień starając się napisać chociaż jedno słowo. Skoro muzyka, herbata, śpiew ptaków czy wieczór nie działają… przeskocz fragment i zabierz się za następny – taki, który sprawi Ci przyjemność.  Nie marnuj swojego czasu i energii, bo przecież to one są tutaj najistotniejsze.


Pisz to, co przyjdzie do Twojej głowy!


Czemu nie? Nie przejmuj się wyglądem zdań, błędami oraz faktem, że treść jest mało estetyczna. Zawsze możesz cofnąć się do danego rozdziału i zmienić każdy akapit. Poza tym, przed publikacją lub oddaniem swojej twórczości wydawnictwu na pewno zrobisz korektę. Wtedy możesz edytować wszelkie niedociągnięcia, ale niech Twoją pierwszą myślą nie będzie pisanie na jakość, a na temat. Opisywana scena ma mieć klimat, poruszyć czytelnika i zainteresować go. Aby to zrobić, musisz skupić się na emocjach jakie targają bohaterami w danej chwili. Nieważne, jaka jest ilość słów przechodząca przez Twoją głowę w danym momencie – wypisz je. Kiedy skończysz, zajmiesz się następnym krokiem, czyli poprawkami.

Daj coś od siebie!

Skoro chcesz pisać, a później wydać dobrą książkę – bądź otwarty/a. Wielu autorów ma wiele wspólnego ze swoją opowieścią, niektórzy piszą ją na faktach autentycznych, inni zaś wplatają kilka wątków z życia w historię, która ogółem jest zmyślona. Ty też dołóż coś od siebie! Ciężko jest pokazać swoją prawdziwą twarz przed obcymi ludźmi, ale uznaj czytelników za przyjaciół. Oni przeżywają Twoją opowieść tak samo jak Ty, a czasami nawet bardziej. Śmieją się, a także płaczą razem z Tobą, a przede wszystkim – rozumieją Cię poprzez historię, jaką im przekazujesz.


Nastaw się na negatywne opinie

Każdy z nas zaczynając czeka na pierwszy komentarz. Nie możesz oczekiwać samych zachwalań Twojej pracy. Przywyknij do tego, że nie każdemu podoba się wszystko i zawsze znajdzie się ktoś, kto skrytykuje Twoją opowieść. Nie załamuj się z tego powodu, ani nie wylewaj swojej nienawiści w stronę tej osoby. Krytyka ma nieść pomoc, nie uderzać w Twoją dumę i burzyć plany, jakie sobie wymyśliłeś/aś. Dzięki uwagom od czytelników możesz dopracowywać swoją książkę, nanosić odpowiednie poprawki i zauważać błędy. Są osoby, które będą wytykały Ci potknięcia specjalnie i robiąc to w najmniej sympatyczny sposób, ale nie na takiego typu ludziach świat się kończy. Na pewno wielu czytelników będzie Twoim asystentem, któremu będzie zależało na szlifowaniu Twojego warsztatu, a nie dogryzaniu. Wniosek? Przyjmuj krytykę na klatę, a złośliwości ignoruj. Pamiętaj, że karma wraca!



Po przeczytaniu moich wypocin nasuwa się już tylko jedno pytanie: "No dobra, a co potem?" na które z chęcią Ci odpowiem.
A potem, zasiądź przed komputer lub weź do ręki zeszyt wraz z długopisem i zacznij tworzyć!




Jeżeli podobają Ci się moje wpisy i jesteś gotów na więcej, zaobserwuj bloga poprzez kliknięcie u dołu strony lub polub Trzy Kropki Nienawiści na facebooku, aby być na bieżąco. 

1 komentarz:

  1. bardzo pomocny post :) uświadomił mi kilka spraw i teraz tylko czekam na więcej porad! :D

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.